Zdaniem górników, najazd na Warszawę był pierwszym ostrzeżeniem dla rządu
Przecież tyś też kradł z Buzkiem! - związkowcy krzyczą przez ramię udzielającemu wywiadu Marianowi Krzaklewskiemu. I nie dają mu skończyć. Wszyscy się denerwują. Gwizdy, wybuchające petardy, wycie syren, sygnały policyjne i uparcie krążący nad Warszawą policyjny śmigłowiec -wszystko to powoduje potworny hałas.