Przechlewo. Krwiodawcy rosną w siłę mimo trudności
Krwiodawstwem trzeba się zarazić ? mówi Henryk Pszczoła, członek przechlewskiego Klubu HDK. ? To nasza pasja ? trudna do wytłumaczenia...
O blisko 10 procent wzrosła liczba członków przechlewskiego Klubu Honorowych Dawców Krwi. Tylko w tym roku 128 krwiodawców tego klubu oddało ponad 60 litrów krwi. W punkcie krwiodawstwa meldowali się 150 razy. W sumie do tej pory oddali ponad 2500 litrów tego życiodajnego płynu. Rekordzistą nadal pozostaje Lech Niemier z Płaszczycy z wynikiem ponad 52 litrów oddanej krwi. Bliski jego pobicia jest Andrzej Nowacki.
Jak co roku z okazji Dni Honorowego Krwiodawstwa zorganizowano spotkanie w przechlewskiej restauracji Fregata. Gośćmi spotkani byli m.in. Andrzej Żmuda-Trzebiatowski, wójt gminy, Maria Kozłowska, wójt gminy Konarzyny i Wacław Wołujewicz, radny powiatu oraz Stanisław Czapiewski, sołtys Przechlewa. Oprócz sporej grupy przechlewian szeregi klubu zasilają mieszkańcy ościennych gmin.
- Jak tak dalej pójdzie ? to na naszych spotkaniach będziemy gościć włodarzy Czarnego, Człuchowa i Rzecznicy ? śmieje się Zenon Bogucki, prezes Koła HDK w Przechlewie. I dobrze, zwłaszcza, że dołączają do nas ludzie młodzi.
Działalność klubu od wielu lat wspiera grupa sponsorów i samorząd lokalny. Na corocznych spotkaniach krwiodawców najlepsi otrzymują skromne gratyfikacje pieniężne i odznaki. W tym roku za oddanie ponad 18 litrów krwi odznakę I stopnia otrzymał Ryszard Grabowski. A do klubu wstąpili: Paweł Pilarski, Łukasz Fedorczyk, Szymon Baran, Krzysztof Kolberg, Natalia Waligóra, Grzegorz Moszkowicz, Zdzisław Kasperowicz, Marian Żmudzki, Tomasz Orzłowski, Karol Borsuk.
- Pomimo likwidacji punktu krwiodawstwa w Człuchowie wasz klub rośnie w siłę ? przyznał Andrzej Żmuda-Trzebiatowski, wójt gminy. - To bardzo budujące. Wiem ile wysiłku was kosztuje dojechanie do Chojnic, zwłaszcza z małych zakątków naszej gminy.