Stadion w nieczynnej żwirowni
WŁADYSŁAWOWO. Nad budową centrum sportowo-rekreacyjnego myślą działacze sportowi oraz władysławowscy radni. Miałby on powstać w dawnej żwirowni, gdzie już przygotowana jest płyta boiska piłkarskiego. Rada Miejska przekazała 100 tys. zł na dalsze zagospodarowanie terenu.
- Te pieniądze są potrzebne jako udział własny gminy w związku ze złożeniem przez nas wniosku o dofinansowanie inwestycji ze środków Urzędu Marszałkowskiego - wyjaśnia Stefan Klein, przewodniczący Rady Miejskiej. - Chcemy, aby powstało tu centrum rekreacji dla całej gminy Władysławowo.
Pomysł wybudowania boiska w tym miejscu nie jest nowy. Koncepcja zagospodarowania nieczynnej żwirowni istniała już w latach siedemdziesiątych. Wówczas miał tu powstać stadion. Teraz też mówi się o stadionie, lecz - jak na razie - po cichu. Powodem są ogromne pieniądze, które byłyby konieczne na taką inwestycję.
- Nikt chyba nie może zaprzeczyć, że miejsce to w zupełnie naturalny sposób nadaje się do tego, jak żadne inne w okolicy - mówią miejscowi zapaleńcy.
Ktoś musi dbać o porządek i dozorować prowadzone tutaj prace. Dlatego radni teren ten chcą przekazać Miejskiemu Klubowi Sportowemu Władysławowo. Wcześniej już, staraniem działaczy sportowych i władz gminy, wykonana została płyta boiska. Na skarpie powstały też boiska do koszykówki i siatkówki.
Od jesieni nad kierunkiem rozwoju tego miejsca czuwa Społeczny Komitet Budowy Obiektów Sportowych. Na jego czele stoi Stefan Klein.
- Naszym głównym zadaniem jest teraz szukanie funduszy na budowę z zewnątrz - wyjaśnia szef komitetu. - Najważniejsze jest jednak, że przestaliśmy o tym pomyśle jedynie mówić.