Rywale mieli się na baczności
Wydawało się, że piłkarze ze Świętochłowic nie będę stanowić dla podopiecznych Tomasza Troniny większego zagrożenia. Tymczasem częstochowianie w pierwszej połowie dali sobie narzucić styl gry rywali. Ich przewaga została udokumentowana bramką w 33 minucie po ewidentnym błędzie jednego z miejscowych zawodników.