Wyborcy zostali w domach
Frekwencja we wczorajszych wyborach samorządowych według wstępnych szacunków była rekordowo niska - oscylowała na poziomie 30-35 procent. W Bydgoszczy mogła być jeszcze niższa. Do późnych godzin nocnych nie przedstawiono wiarygodnych szacunków określających, czy w Bydgoszczy dojdzie do dogrywki w walce o fotel prezydenta oraz kto może zdobyć większość w Radzie Mista. Najpoważniejszy konkurent Romana Jasiakiewicza, Konstanty Dombrowicz kilka godzin po zamknięciu głosowania, na podstawie bardzo wstępnych danych przewidywał, że będzie druga tura. Oficjalne wyniki poznamy prawdopodobnie dzisiaj.