Sprawa szpitalnych kradzieży trafiła na policję, bo kierownik oddziału według pacjentów zbagatelizował problem
Kradzieże stały się prawdziwą plagą na oddziale nerwic i zaburzeń szpitala przy ul. Kopernika. Giną ubrania, pieniądze, kosmetyki. Pacjenci co tydzień zgłaszają ten problem na spotkaniu z kierownikiem. Ten jednak twierdzi, że dla jednego swetra nie będzie psuł atmosfery otwartości, z której oddział słynie. Otwartość ma się wyrażać m.in. tym, że... każdy może wejść na oddział.