Ułomności wodnych atrakcji
– To skandal – takimi słowami nasza Czytelniczka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) zaczyna opowieść o swej ostatniej wizycie w Parku Wodnym. – Staram się przyjeżdżać tu co tydzień. Zazwyczaj jestem tu dość późno, bo długo pracuję. Z reguły przyjeżdżam tuż przed dziewiątą wieczorem i wchodzę na basen na ostatnią godzinę jego działania czyli do dwudziestej drugiej. Ostatnia wizyta, kilka dni temu, bardzo mnie zdenerwowała. Kupiliśmy z mężem bilety na godzinę pływania, a już kwadrans przed dziesiątą wieczorem nie działały żadne atrakcje parku poza basenem i sauną. Ani wir, ani zjeżdżalnie, nie można było też wypłynąć na basen zewnętrzny... Jak tak może być. Poza tym nie działają pokrętła regulujące temperaturę w saunie, gałki większej części pryszniców. Nie ma nawet kubełka do polewania kamieni w saunie, a dobrze pamiętam, że kiedyś był. Aby spytać kogokolwiek o ten kubełek, musiałabym wyjść z tej części Parku gdzie są baseny. Mąż narzekał, że w jedynej toalecie dla mężczyzn nie działa zamek – wylicza swe żale Czytelniczka.