DZIAŁDOWO - Przebudzenie po latach, to nie była śpiączka
W piątek pojawiła się informacja o sensacyjnym wybudzeniu ze śpiączki jednego z pacjentów szpitala w Działdowie. W 1988 r. Jan Grzewski, pracownik kolei, w trakcie podczepiania wagonów doznał silnego urazu głowy. Nieprzytomny trafił do szpitala. Przy okazji ujawniły się również zmiany nowotworowe mózgu. Mężczyzna został sparaliżowany. Nie chodził, nie mówił, zaczął tracić wzrok, po czym zapadł w śpiączkę. Lekarze nie dawali mu szans. Dzięki zabiegom rehabilitacyjnym, 12 kwietnia miał wybudzić się ze śpiączki, a niedługo potem odzyskać mowę i samodzielnie się poruszać.