Ratusz na migi
Rozstawiamy palce, dwa razy pociągamy za ucho, od serca do wątroby, na wysokości szyi przesuwamy z lewej na prawą, pierwszy brzuszek na dłoni a drugi pod, po lewym przedramieniu kciukiem dwa razy w górę, każdy miga a sąsiadka patrzy, prawa i i ćwierćobrót w lewo, dwa razy kciukiem po czole - jeśli ktoś myśli, że to szczątkowy zapis lekcji anatomii, ćwiczeń karate czy nauki tańca, to jest w błędzie. To określenia, jakie muszą przyswoić sobie urzędnicy ratusza, którzy od wtorku uczą się języka migowego.