www.fibad.gortent.pl


gortent | higow | jahop | cidet | silop | serta | fibad | villan | fizder | RSS

ŚREM - Administracja pęcznieje i drożeje

Urzędnicy wyliczyli, że średnia płaca pracownika Urzędu Miejskiego w Śremie, zatrudnionego tam dłużej niż pięć lat wynosi około 2600 złotych. Dodatkowo mogą liczyć na szkolenia, świadczenia socjalne, a nawet własny parking.
W tym kryje się uzasadnienie tezy postawionej w jednym z artykułów w Tygodniku Śremskim - tylko zatrudnieni w urzędach nie migrują za chlebem. Z magistratu odchodzi się na emeryturę, lub do innego urzędu. Przykład takiego transferu mieliśmy ostatnio między magistratem, a starostwem, gdzie zatrudniono pracownika z UM, Marka Matuszewskiego. Operację potraktowano, jak wewnątrzklubową pożyczkę zawodnika. O konkursie nikt nie słyszał.
To i tak nie uszczupliło ilości pracowników w magistracie. Od 2002 roku zatrudnienie w Urzędzie Miejskim w Śremie wzrosło o prawie 20 osób. Najwięcej przybyło ich pod rządami Adama Lewandowskiego. Burmistrz po przeprowadzeniu reorganizacji zwiększył przede wszystkim ilość najbardziej kosztochłonnych urzędników, to jest zastępców naczelników poszczególnych pionów (tych jest sześć). Wzrostowi zatrudnienia towarzyszył wzrost płac. Więcej zarabiają wszyscy. Burmistrz niemal dociągnął do 10 tysięcy złotych na miesiąc. Pracownicy obsługi dostają nieco ponad dwa tysiące, dotychczas zarabiali po około 1400 złotych. Zastępcy naczelników, którzy pojawili się po raz pierwszy od lat, zarabiają niespełna cztery tysiące złotych, a sześciu koordynatorom płacimy ponad 4,5 tysiąca złotych. Panie skarbnik i sekretarz po podwyżkach zarabiają niespełna siedem tysięcy złotych.
Więcej w Tygodniku Śremskim.



11876 |16735 |11868 |17847 |722 |19507 |15657 |6825 |8149 |13804 |