Strach przed złomiarzami
Czternaście tysięcy złotych miesięcznie płaci gmina firmie ochroniarskiej, która pilnuje budynków po byłej karbidowni w Bytomiu Karbiu. To dwa i pół raza więcej, niż za dozorowanie normalnych obiektów. Ochroniarze pracują od 6 czerwca. Wynajęto ich po tym, gdy w piątek 3 czerwca pod gruzami jednego z budynków zginął złomiarz. O wiele tańsze byłoby wyburzenie tego, co zostało po karbidowni. Na razie jednak nie ma firmy, która by się tego podjęła.