Ema jest okupowana
(KAMIENNA GÓRA) - Tracimy już nadzieję, że zobaczymy nasze pieniądze - mówi Marian Chmielewski, pracownik firmy „Ema”. - Popisaliśmy dwa porozumienia z zarządem o uregulowaniu zaległych pensji i nadal nie mamy ani grosza. Teraz ogłosiliśmy protest i strajk okupacyjny. Ustaliliśmy dyżury, mamy system powiadamiania pozostałych pracowników i już nie popuścimy. Nie pozwolimy okraść firmy ani wywieźć maszyn.